Autor |
Wiadomość |
Matisek
Administrator
Dołączył: 28 Paź 2010
Posty: 1815
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 87 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
No racja, zrobi nowy temacik i go zamkną że śmieci
Co do tematu, to raczej hipnagogi. Gdy będziesz w paralizu poprostu będziesz to wiedzieć .Tego się nieda nie zauważyć.
Ja osobiście odczuwam to jakby wszystkie mieśnie napięły się z całej siły. Nawet jeśli się nie spróbujesz poruszysz będziesz poprostu wiedzieć że się nie da.
Łatwo spanikować ...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Matisek dnia Nie 19:21, 15 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Nie 19:20, 15 Sty 2012 |
|
 |
|
 |
kat
Dołączył: 14 Sty 2012
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Lublin Płeć: Kobieta
|
|
|
|
Idąc tym tropem, co zrobić, aby potem zasnąć bez utracenia świadomości? Starałam się ciągle nad sobą panować, ale albo nie mogłam zasnać, albo normalnie zasypiałam.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Nie 19:21, 15 Sty 2012 |
|
 |
Matisek
Administrator
Dołączył: 28 Paź 2010
Posty: 1815
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 87 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
 |  | Idąc tym tropem, co zrobić, aby potem zasnąć bez utracenia świadomości? Starałam się ciągle nad sobą panować, ale albo nie mogłam zasnać, albo normalnie zasypiałam. |
ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.
Dla pomocy można zastosować coś takiego jak kotwica, ale średnio pomaga
P.S czemu skasowałaś swoj awatar? Był taki sweet'aśny. 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Nie 20:20, 15 Sty 2012 |
|
 |
TheJungle
Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 286
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
|
|
|
Ta kobieta zrobiła bardzo dobrze, bo hipnagogi i paraliż to rzeczy prawie nierozerwalne i występujące niemalże zawsze jednocześnie. Dobrze że nie zaśmieca forum, pokazała że myśli, i za to ją trzeba bardzo mocno pochwalić!
Ćwicz dalej, w końcu będziesz w stanie przetrwać świadomie hipnagogi i wejść w sen, musisz tylko okazać cierpliwość i nie stracić zapału - bo musi minąć trochę czasu aż nabierzesz wprawy.
Powodzenia!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Nie 21:11, 15 Sty 2012 |
|
 |
matik
Senny Podróżnik
Dołączył: 22 Cze 2008
Posty: 996
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 36 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z wiecznego źródła Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
Od hipnagogów i paraliżu jest już naprawdę bliziutko do snu, jednak to właśnie w tym momencie najłatwiej stracić świadomość. Powiem tak - nie ma uniwersalnej metody działającej na każdego. Ja np staram się na luzaku obserwować hipnagogi, gdyż zbyt mocne skupienie powoduje, że się budzę. Chodzi o to, alb zachować choćby to minimum przytomności w tym momencie, nie odpłynąć całkowicie. Po chwili powinniśmy się już znaleźć w świecie snu. Niektórzy stosują w tym celu różnego rodzaju "kotwice" itp, ja tego nie robię. Poczytaj więcej o metodzie WILD, tam jest opisane jakich sposobów można użyć, aby nie utracić świadomości, ale ja polecam po prostu zaufać sobie, swojej podświadomości i samemu eksperymentować. Nawet jeśli podczas hipnagogów odpłyniesz to i tak istnieje dość duże prawdopodobieństwo, że odzyskasz świadomość już w trakcie snu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Nie 21:45, 15 Sty 2012 |
|
 |
kat
Dołączył: 14 Sty 2012
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Lublin Płeć: Kobieta
|
|
|
|
 |  |
P.S czemu skasowałaś swoj awatar? Był taki sweet'aśny.  |
Chciałam wstawić jeszcze bardziej sweetaśny, ale za dużo ważył, a po zmniejszeniu jakości i rozmiaru nie był już tak olśniewająco piękny A niestety maksymalny rozmiar awatarów to 6kB...
 |  | Ta kobieta zrobiła bardzo dobrze, bo hipnagogi i paraliż to rzeczy prawie nierozerwalne i występujące niemalże zawsze jednocześnie. Dobrze że nie zaśmieca forum, pokazała że myśli, i za to ją trzeba bardzo mocno pochwalić!
Ćwicz dalej, w końcu będziesz w stanie przetrwać świadomie hipnagogi i wejść w sen, musisz tylko okazać cierpliwość i nie stracić zapału - bo musi minąć trochę czasu aż nabierzesz wprawy.
Powodzenia! |
Ano, dziękuję, dziękuję...
btw. mój problem polega też na tym, że nie potrafię znaleźć tej granicy między "chcę LD" a "za bardzo chcę LD i przez to mi nie wychodzi" :< Nie wiem, na ile mogę sobie pozwolić, na dobrą sprawę ćwiczę od niecałego tygodnia, ale jestem niecierpliwą osobą i boję się, ze przez to mi nie wyjdzie 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Nie 21:46, 15 Sty 2012 |
|
 |
TheJungle
Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 286
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
|
|
|
Pamiętaj jedną ważną rzecz - LD to rzecz dla wytrwałych. Jeśli będziesz niecierpliwa to w końcu możesz się zniechęcić i się poddać. Nie dopuść do tego, realistycznie uzmysłów sobie, że te rzeczy będziesz musiała ćwiczyć może nawet miesiącami zanim ujrzysz zadowalające efekty. Tylko z takim nastawieniem się nie poddasz, chociaż jednocześnie pragnij robić postępy jak najszybciej. Tylko miej realistyczne oczekiwania.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Nie 21:52, 15 Sty 2012 |
|
 |
kat
Dołączył: 14 Sty 2012
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Lublin Płeć: Kobieta
|
|
|
|
Fakt, że jestem niecierpliwa nie zniechęci mnie do dalszych ćwiczeń Wiem, ze to wymaga wysiłku, ale będę czekać, kiedyś musi się udać (oby jak najszybciej) 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Nie 21:59, 15 Sty 2012 |
|
 |
matik
Senny Podróżnik
Dołączył: 22 Cze 2008
Posty: 996
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 36 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z wiecznego źródła Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
Najlepiej jeśli to będzie "radosny wysiłek" - czyli traktuj to po prostu jak rozrywkę, zabawę i nie obwiniaj się, jeśli przez dłuższy czas się nie udaje 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Nie 22:33, 15 Sty 2012 |
|
 |
TheJungle
Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 286
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
|
|
|
Dokładnie tak! Matik ma 100% racji, obowiązkowa sprawa. 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Nie 22:46, 15 Sty 2012 |
|
 |
Matisek
Administrator
Dołączył: 28 Paź 2010
Posty: 1815
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 87 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
|
|
|
Co do motywacji to jeśli osoba chociaż raz w życiu doświadczyla LD to napewno tak szybko nie odpuści.
Co innego jeśli tylko slyszala o LD, to szanse na jego opanowanie drastycznie spadają.
Gdybym w dziecinstwie nie uswiadczal tego cudownego stanu, to teraz pewnie zakladke o swiadomym snieniu bym zamykal z myslą:
''co to za pierdoly, a może sproboje? a ch*j nie chce mi sie.''
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Matisek dnia Nie 23:51, 15 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Nie 23:47, 15 Sty 2012 |
|
 |
kat
Dołączył: 14 Sty 2012
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Lublin Płeć: Kobieta
|
|
|
|
Matisek, ja mam wręcz przeciwnie! LD miałam raz w życiu i to bardzo, krótkie (może 3 sekundy), przedtem byłam może i trochę mniej zdeterminowana, ale i tak starałabym się otrzymać to znów i brnąć w to dalej
Poza tym jeszcze bardziej motywuje mnie fakt, że wy sobie śnicie, a ja nie umiem 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Pon 20:32, 16 Sty 2012 |
|
 |
TheJungle
Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 286
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
|
|
|
I bardzo dobrze. Ooo jakie mam LD, dzisiaj miałem combo 14, yess.. Co za perfekcjonizm. Niach niach, żart, też jestem początkującym i czasami czuję dokładnie to samo. 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Pon 20:35, 16 Sty 2012 |
|
 |
kat
Dołączył: 14 Sty 2012
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Lublin Płeć: Kobieta
|
|
|
|
No to nie jestem jedyna, dobrze wiedzieć ;]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Pon 20:38, 16 Sty 2012 |
|
 |
Padlinozerca
Dołączył: 05 Sty 2012
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
|
|
 |  | Idąc tym tropem, co zrobić, aby potem zasnąć bez utracenia świadomości? Starałam się ciągle nad sobą panować, ale albo nie mogłam zasnać, albo normalnie zasypiałam. |
chcieć, to móc
w końcu się uda, jeśli będziesz cierpliwa.
Po prostu eksperymentuj z "metodą", u każdego może być inna.
Ja jestem samoukiem, ale po zapoznaniu sie z tym forum doświadczyłem nowych rzeczy i jestem przez to.. no szczęsliwszy:)
Jak tu ktos juz powiedział, jak ktoś raz tego zakosztuje, to tak łatwo sie nie zniechęci.
Paraliż senny - norma, nie ma sie czego bać.
lezysz plackiem i nie możesz się poruszyc -to nic strasznego.
ja leżałem i sie .. dusiłem.
Jakbym był pod wodą lub twarz w poduszce - można wtedy zwariowac - ale trzeba wiedziec że paraliż nic ci nie zrobi - ciało jest tak zaprogramowane, że gdyby można "umrzeć przez sen" to na swiecie była by już masa trupów.
tacy ludzie juz dawno wymarli a my mamy w genach, że nie idzie.
Nie ma ludzi, którzy potrafia np wstrzymac oddech tak długo, by sie udusić.
Płuca (np u topielca) w końcu zadzaiłaja automatycznie i łapie sie oddech.
Jak to się wie, to się nie boi!
Gorzej gdyby nie miało się paraliżu, wtedy nalezy się bać.
Bo kolega się budzi, jak lezy na łożku, ma barykadę z kołdry i karabin w rękach. I strzela i mów do wszystkich "chowajcie się, będę was osłaniac"
A jego kobiata patrzy na niego jak na głupka - sa w łóżku.
A on po chwili łapie świadomość, że już nie śpi.
Ale barykada jest prawdziwa. On zrobił to we śnie.
Tyle że ma juz zdiagnozowana padaczkę w fazie snów.
I boi się tego jak cholera, że paraliż mu sie czasami wyłączą.
Na szczęście gra tylko w FTp strzelanki.
Gdyby walczył bronią białą i biegał i "wymachiwał siekierą" to mogło by być gorzej...
Co do "chcenia" wejścia w świadomy sen juz zasypiając - czasami nie warto.
To jakby "majaki".
Przynajmniej dla mnie.
Są krótkie i nie mają tej siły wyrazu, co prawdziwy sen.
Ćwiczenia rożne - u mnie sprawdza się pełna świadomość - PANI KAT.
Wycisz trochę emocje i wyłącz uwagę na bodźce z zewnątrz.
Ten początkowy sen (majak?) jest oszukańczy.
Zachowaj pełna świadomość i skup się na "czerni".
Na nicości. Nic nie widzisz (poza czernią), potem wczuj się w rolę widza, nic nie będziesz robić, tylko patrzeć.
Wyobraź sobie że twoje ciało ogarnia bezwład i leci (nie ty lecisz, tylko twoje ciało).
Ono się "przemieszcza.
Spójrz w dól.
Wpatrz się w tą czerń na dole i zobacz, czy pojawiają się tam jakieś kształty.
Nie wyobrażaj sobie ich, tylko "patrz".
Może nagle się coś pojawić.
Wtedy pomyśl, czy śnisz.
I spróbuj się poruszyć - fizycznie.
Prawdopodobnie oczy otworzysz dopiero po paru sekundach.
Potem ćwicz to (bez już budzenia się).
Obrazy i to co widzisz, traktuj jako widz, podglądacz (nie ingeruj na początek w ogóle).
Bo się obudzisz, lub majak zniknie.
U mnie to działa, nawet gdy ucinam sobie popołudniową drzemkę.
Np gdy grałem w setlersów parę godzin, to "na dole" gdy przyszło mi skojarzenie na setlersów, to widziałem tę mapę, świat z lotu ptaka i coś tam się działo, maszerowało wojsko itd.
Wtedy "zniża się lot" i ogląda.
sry za orty, musze off
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Czw 19:01, 19 Sty 2012 |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|